HODOWLA KUR RASOWYCH
Stanisław Olbryś
Strona gółwna
O mnie
Opis ras
GALERIA
Opowiesci dziwnej treści
Kurze przyjaźnie
Jaja
Kontakt do mnie
blog
Księga gości
Kurze przyjaźnie

      Po przyjeździe z Powsina, gdzie pokazywaliśmy nasze kurki , ucięliśmy z żoną dłuższą pogawędkę na temat przyjaźni, zaufania, pomocy w potrzebie i generalnie rzecz biorąc zachowań ludzi wobec siebie. Czy rzeczywiście stare rzymskie przysłowie „człowiek człowiekowi jest wilkiem” ma zastosowanie do wszystkich sytuacji w płaszczyźnie stosunków międzyludzkich. Chyba tak do końca nie jest. Są przecież sposoby na to aby ludzi łączyć, pokazywać pozytywne przykłady wspólnego działania, uczyć pokory i miłości. Jednym z takich pozytywnych i bardzo korzystnych zjawisk jest według mnie zrzeszanie się w klubach czy stowarzyszeniach hobbystycznych czy nawet dyskusje na tematycznych forach internetowych. Pamiętam moje pierwsze kroki w hodowli i spotkania a potem wielka przyjaźń z Krzysiem Hoffmanem z Ostrowii Mazowieckiej czy potem z Krzysiem Kubiakiem z Łodzi. Potem działalność w Stowarzyszeniu Hodowców Drobiu Rasowego – Czubatka Polska i kolejne znajomości z Zerami, Wandzią Rakoczy, Tosiem Popko, Staszkiem Roszkowskim, Markiem Łabajem, Gąsiorowskimi, Klimczakami, Wysockimi, Jęczmionkami, Tomaczkami i wielu, wielu innymi znakomitymi osobami. Także poznałem wielu hodowców spoza Stowarzyszenia, których nie tylko cenię za fachowość i piękne kurki ale też za to, że są wspaniałymi ludźmi i przy tym , moimi przyjaciółmi. Wymienię jedynie przykładowo Ozgów z Kończyc Wielkich, Obruśników spod Kędzierzyna, Kłosów z Zebrzydowic, czy Lewandowskich z Włocławka.

       Powsin 2009. Z ogromną radością i przyjemnością oczekujemy na wspólne spotkania (choć niestety za rzadko), pomagamy sobie w różnych sprawach i przegadujemy wiele godzin najczęściej kończąc rozmowy zdaniem ….”no to kończmy bo przegadaliśmy już kurkę”…. Ostatnio takie większe spotkanie odbyliśmy właśnie w Powsinie, przy okazji Pokazu kur w Ogrodzie Botanicznym. Było fajnie i bardzo rodzinnie. Następne za miesiąc u Bożenki i Staszka Zerów – oczywiście z rodzinami a potem w większych lub mniejszych gremiach w różnych częściach kraju, wyjazdy do Monoru, Nitry itp. Piszę o tym ponieważ uważam, że w tym „kiepskim świecie” przyjaźń to zjawisko wyjątkowo pożądane i piękne. Staramy się więc aby zdobyć go jak najwięcej. Dla dobra nas samych i naszych najbliższych . A tak na koniec pewna refleksja. Mówienie jedynie o hodowli jest według mnie zabiegiem wielce ułomnym. Ważny jest również element integrujący nasze środowisko jako niezbędny czynnik wspomagający wysiłki hodowlane. Przykładem są nasze spotkania rodzinne np. w Fijałkowie w ubiegłym roku. Kiedy my dyskutowaliśmy o naszych klubowych sprawach nasze żony realizowały oddzielny, bardzo atrakcyjny program. Wspólna była jedynie wieczorna biesiada i tańce przy regionalnej muzyce. Czuliśmy się jak na rodzinnym spotkaniu. Z przyjaciółmi przecież zawsze współpracuje się łatwiej i przyjemniej.Nieprawdaż…



    


 





 








 

 
Strona gółwna
O mnie
Opis ras
GALERIA
Opowiesci dziwnej treści
Kurze przyjaźnie
Jaja
Kontakt do mnie
blog
Księga gości