HODOWLA KUR RASOWYCH
Stanisław Olbryś
Strona gółwna
O mnie
Opis ras
GALERIA
Opowiesci dziwnej treści
Kurze przyjaźnie
Jaja
Kontakt do mnie
blog
Księga gości
Jaja

JAKIE JAJA KUPUJESZ W SKLEPIE?

      


      Koniec świata ! Tak często powiada moja mama. Bo jak zrozumieć fakt, że ludzie na wsi powszechnie kupują mleko , warzywa i owoce w sklepie, ludzie z miasta uciekają na wieś, nie można odróżnić pór roku a ostatnio doszły także potężne ulewy i huragany. No tak, ale co to ma wspólnego z jajami ?. Otóż ma i to wiele . Bo dzisiaj także i świeżych, wiejskich ja j nie uświadczysz na polskiej wsi. Pytani przeze mnie rolnicy dlaczego tak jest odpowiadają niezmiennie - to nieopłacalne. Lepiej kupić w sklepie. Taniej i wygodniej. No tak, ale czy zdrowiej ?.Na szczęście to pytanie jest stawiane coraz częściej a odpowiedz jest jednoznaczna - niekoniecznie. Jestem przekonany, że wielkie koncerny spożywcze a nawet osiedlowe sklepiki mijają się z prawdą , co do pochodzenia sprzedawanych produktów żywnościowych. Bardzo często na pięknych kolorowych pudełkach, mamią napisy , że towar jest najwyższej jakości i pochodzi z ekologicznej hodowli a w rzeczywistości z dużej fermy, gdzie kury są stłoczone na niewielkiej powierzchni, karmione najtańszymi paszami a nawet "szprycowane" mocnymi antybiotykami i hormonami.
        Ostatnio uśmiałem się do łez, kiedy na ryneczku w Ostrowi Maz. zobaczyłem starszą Panią z kilkunastoma zgrzewkami jajek kurzych a w koszu obok wyeksponowany napis „ chłopskie jaja”. Nie chodzi tu już o pewne śmieszne skojarzenie, ale o fakt, że jaja te pochodziły z dużej fermy, kupowane po cenie hurtowej a sprzedawane po znacznie wyższej ; jako tzw. chłopskie. Mieszkam na wsi i wiem, że „jaj chłopskich” tutaj nie ma a jeżeli już gdzieś się pojawią / sąsiad/ to są przekazywane synowi w mieście. Konsumenci w krajach zachodnich wymogli na producentach stosowne oznaczenia na opakowaniach rodzaju hodowli. U nas można jedynie sprawdzić skąd pochodzą. I trzeba to robić dla własnego zdrowia. Jaja posiadają bowiem stempelki oznaczające m. innymi: kraj pochodzenia oraz rodzaj chowu. I tak: 3 - jajka z chowu klatkowego, 2 - jajka z chowu zagrodowego, 1 - jajka od kur wolno wybiegowych, 0 - jajka z hodowli ekologicznej. Przykładowe oznaczenie 2 – PL………, oznacza, że jajko pochodzi z Polski od kurki z chowu klatkowego. Prawdę mówiąc „zerówek” nie miałem okazji spotkać ale jedynki można w naszych sklepach nabyć. Piszę o tym aby zachęcić konsumentów do spokojnego zastanowienia się nad tym co spożywają. Nie jest w żadnym wypadku próbą nakłaniania do kupna jaj u hodowców drobiu rasowego. My bowiem takich nadwyżek nie mamy a jeżeli wystąpią to dzielimy się z rodziną i znajomymi. Mówię o tych sprawach dlatego, że większość z nas nie przywiązuje wagi do tego skąd pochodzi żywność. Dotyczy to nie tylko jajek. Ja tak naprawdę to zrozumiałem od czasu podjęcia własnej małej hodowli. Dlatego zachęcam wszystkich mających warunki do własnych hodowli a pozostałych do kupowania zero jedynek. A, że można przekonuje mój serdeczny kolega od lat ze Szczecina , który hoduje 1o kurek niosek dla jaj. Niestety bez koguta bo pianie przeszkadza sąsiadowi. Tak na koniec - spożywając „sadzone” proszę o uruchomienie własnej wyobraźni . Jemy jaja od radosnych kurek biegających swobodnie na wolnych wybiegach , kąpiących się w piasku i odżywianych naturalnymi paszami/ ziarnem/.Czy to nie piękne ?.


Zatem smacznego i zdrowego jajeczka..!!!

KOLOROWE PISANKI


Spotykają się dwie kury – przyjaciółki. Jedna z nich pyta : moja droga, chodzisz z tym kogutem Maransa na poważnie ?.
Ta odpowiada : nie żartuj, tylko tak dla jaj…


Wiadomo wszakże, iż Maransy słyną z pięknych kolorowych jaj. Ale przejdźmy do rzeczy. Zbliżają się Wielkanocne Święta i tradycyjnie, w znakomitej większości polskich rodzin , trwają przygotowania - także do kolorowania jajek. Ja tego czynić nie muszę bo hoduję kurki, które znoszą „ naturalne kolorowe pisanki „. Pamiętam jak pierwszy raz zanosiłem koszyczek ze święconką / w nim trzy kolorowe jajeczka/, ludzie pytali jakich to farbek używałem aby je pokolorować. Kiedy wyjaśniałem, że to naturalne, nikt nie chciał uwierzyć. Dopiero po wizytach w moim „ gospodarstwie „ ludzie przestali się dziwić i co mnie cieszy, zainteresowali się też hodowlą tych kurek. Pięknie to relacjonuje Pan Marek Łabaj / Wiceprezes Stowarzyszenia Hodowców Drobiu Rasowego - Czubatka Polska / w artykule zatytułowanym „ Kolorowe jajka - genetyczne pisanki „. Pisze np.: „ Zwykle po degustacji jaj z dumą oprowadzam gości po mojej skromnej hodowli kur i wyjaśniam : - O, tu biegnie kura rasy marans znosząca czekoladowe jajka, a tam figluje z kogutem araukana , zdobiąca stół wielkanocny niebieskimi jajkami, a nieco dalej pod jałowcem grzebie piękna kuropatwiana zielononóżka , której jajka mają kremową barwę „. Swoją drogą potwierdzam spostrzeżenie Marka dotyczące skłonności kogutów araukana do figlów, które wg mojej obserwacji ustępują jedynie kogutom denizli.
W przeszłości kolor jaj miał swoje znaczenie, i tak: - jaja barwione na zielono
dawano chłopcom , którzy jeszcze się uczyli, bądź praktykowali w różnych zakładach rzemieślniczych,
- czarnymi obdarowywano takie szanowane osoby , jak sołtys, nauczyciel czy ksiądz,
- jaja brązowe otrzymywali narzeczeni i młodzi małżonkowie,
- fioletowe wtykano starym kawalerom, zgodnie z przysłowiem : Kto fioletowi pszaje
  kawalerem zostaje,
- jaja pomalowane na żółto dawała dziewczyna chłopcu, którego nie chciała.

Idąc za śladem myśli Marka Łabaja , kolorowymi jajkami można było załatwić wiele drażliwych spraw nie używając słów. Dopiero później na kolorowych jajkach zaczęto skrobać i pisać ornamenty. Tak powstały piękne kraszanki i pisanki.

Podstawowymi barwami skorupek jaj kurzych są: białe, brunatne i niebieskie. Oczywiście występuje też cała paleta barw pośrednich.























- Jaja barwy białej, kremowej.
Z moich kurek jaja tej barwy znoszą sułtany ,denizli i jedwabiste.

- jaja barwy niebiesko-zielonej .
To araukany. Piękny odcień oliwkowy daje krzyżówka maransa z araukaną.

- Jaja barwy brunatnej, ściślej mówiąc czekoladowo-czerwonej .
To domena maransów . Kury jak kury , ale jaja przepiękne.

Przedstawiłem jedynie telegraficzny skrót naukowego artykułu M. Łabaja. Skrót dotyczy treści adresowanej dla ludzi nie interesujących się genetyką a jedynie pokazujący, że są rasy kur znoszące śliczne kolorowe „pisanki”. Osoby zainteresowane podłożem genetycznym tego zjawiska odsyłam do autora. Od siebie dodam jeszcze, że wielką przyjemność sprawia mi hodowla kurek, które czymś zaskakują, A to kolorowym długim ogonem, a to prześlicznym długim śpiewem, wyjątkowym eksterierem czy wreszcie kolorowymi, rzadko spotykanymi jajeczkami.




 
Strona gółwna
O mnie
Opis ras
GALERIA
Opowiesci dziwnej treści
Kurze przyjaźnie
Jaja
Kontakt do mnie
blog
Księga gości